niedziela, 14 czerwca 2015

Trzy dni minely :)

Trzeci dzien diety za nami. Do pomyslu przylaczyl sie maz. Musze przyznac, ze jestem pozytywnie zaskoczona dieta, najlepsza jaka dotad stosowalam. Posilki sa bardzo malo kaloryczne, ale o dziwo nie czuje sie po nich glodna. Popzednie diety wiazaly sie z niedobrymi smakami, ciaglym uczuciem glodu, warczeniem na ludzi, etc. Tu jest inaczej, tych 5 posilkow spokojnie mi starcza, nie mam ochoty podjadac, ani nie ciagnie mnie do innych rzeczy. Np dzisiaj znajomi wybrali sie na pizze, a my siedzielismy z nimi przy herbatce i ani ja, ani maz nie mielismy ochoty zlamac diety. Jesli chodzi o smaki, to sa i posilki smaczne, ale tez niektore nie przypadly nam do gustu. Do wartych polecenia na pewno moge zaliczyc zupy (poki co brokulowo- bazyliowa, jutro sprobujemy tajskiej), wiekszosc batonikow (najlepsza czesc diety, bo mozna jest slodycze; jedynie karmel z sola byl niesmaczny), oraz gotowe shaki i smoothie. Do tych niesmacznych zaliczamy poki co wszelkie probowane shaki z proszki; truskawka-banan, czekolada-banan, owoce lesne. Niestety smakuja proszkiem, a smak czekoladowego przypomina mi plesn. Zupki nie tak ciezko rozmieszac, ja uzywam spieniacza z ikei. Dzisiaj probowalismy raratuj (ja) i jakiegos dania fasolowego (maz) z allevo i takze byly smaczne. Oprocz allevo, w naszych sklepach sa 2 inne firmy tego typu Naturdiet i jakis, ktorego nazwy nie pamietam. Daje to wieksza mozliwosc wyboru smakow. Tak jak pisalam wyzej, poki co jestem zadowolona, ale jeszcze dluga droga przede mna. Mam nadzieje, ze uda mi sie wytrwac na tej diecie az osiagne wymarzona wage. Niestety w lipcu bede musiala zrobic tygodniowa przerwe, gdyz jedziemy do Wloch, wykupione mamy all-inclusive. Mamy plan jesc normalne dania serwowane, lecz z duzym umiarem. Jest to wycieczka objazdowa, wiec zapowiada sie takze sporo ruchu. To by bylo na tyle, jesli chodzi o poczatki diety. Aha co do talii to ostatnio chyba zle zrobilam wymiar, albo bylam jakas rozdeta, bo na ta chwile pokazuje ok 83 cm, a nie sadze aby 3 cm zeszlo w dwa dni. Wage poznam dopiero za tydzien :) (brak wagi na mieszkaniu), a nie chce psuc sobie niespodzianki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz